czwartek, 21 lutego 2013

Kiedy Bambinek był malutki...


Dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć, o których istnieniu dowiedziałam się dopiero niedawno, a przedstawiają Brunię w pierwszych dniach, kiedy ją przygarnęliśmy. 

Zdjęcia robił Czarek, dlatego do tej pory żyły sobie własnym życiem na jego komputerze, ale wyszło całkiem fajnie, bo mogłam się teraz nimi słodko zachwycić. ;)








Troszkę się zmieniła, hm? ;-)

12 komentarzy:

  1. Miłe są takie niespodzianki kiedy znajdujemy niespodziewanie zdjęcia naszych koteczków z dawnych czasów:))
    Brunia wyszła na nich rozkosznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. No i niech mi ktoś powie, że koty się nie uśmiechają... Na tych początkowych banan nie schodził jej z pyszczka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj,bardzo :). Widać, że bajtel na tych zdjęciach :D... Śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodki maluch, Brunia od maleńkości była piękną damą :-)))
    Tez lubię odkopywać stare zdjęcia :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. tylko troszkę się zmieniła:) ale dalej jest cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zadowolona kicia z życia :) Piękna, i wtedy i teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym chciała dokonać takiego odkrycia na swoim komputerze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no trochę się zmieniła, wyrosła na piękną kicię :) mnie też zachwycają zdjęcia moich sierści o okresu młodości ;) pozdrawiam razem z moimi trzema kitami!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kiciuś! Lubię zachwycać się zdjęciami kociaków. Tak, bardzo się zmieniła ;)
    Bardzo fajny blog, dołączam do obserwatorów i dodaję do blogorlla :)
    ~our-favourite-pets.blogspot.com~
    ~my-four-legged-friends.blogspot.com~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, widzę że nie ma możliwości obserwacji, więc lubię na fb ;)

      Usuń
  10. Szybko Ci idzie, to już piąty krok :)

    Wskazówkę przybliżającą Cię do końca wędrówki odnajdziesz na moim Jamendo, w dodanej przeze mnie właśnie recenzji jednego z albumów - mam nadzieję, że przypomnisz sobie jaki był pseudonim lub nazwa albumów, żeby wyszukać. Jeżeli nie chcesz przeglądać wszystkich, a od razu trafić na właściwy - ma on ten sam numer co album na Picasie, w którym ukryłem Ci wcześniejszą wskazówkę. Alternatywnie, to ilość naprawdę należących do Ciebie kotów, tych małych i tych dużych ;)

    Jestem z Ciebie dumny, działaj :)

    OdpowiedzUsuń