sobota, 12 maja 2012

Komu komu takiego Kawalera?

Wczoraj odwiedziłam Asię - moją nową kochaną znajomą - która pośredniczyła w adopcji Bruni. Asia mieszka w cudownym miejscu (choć sama to troszkę neguje ;)) i jej koty mogą bezpiecznie spacerować po ogrodzie. Dla mnie to nowość, byłam zachwycona i zdecydowałam się zrobić kilka zdjęć. :)))

Tygrysek
niedostępny i tajemniczy Czarnuszek
Tygrynio na włościach
Jednak od pewnego czasu oprócz Tygryska i Niuśka pojawia się też trzeci kot, przeze mnie roboczo nazwany Kawalerem. Raczej przychylam się do opinii, że nie jest to kot, który komuś zaginął, bo nikt go nie szuka i nie jest jeszcze wykastrowany. Ale Kawaler jest super chłopakiem! Uwielbia się miziać, jest piękny i w dodatku świetnie dogaduje się z innymi kotami. Może ktoś wypatrzy tę piękność i zechce go przygarnąć... Będziemy z Asią ogłaszać go w wielu miejscach, bo naprawdę szkoda, by taki nakolankowy kocurek nie miał domu.

Miiiiziać!

Asia jest super!

Czyż nie jestem uroczy?

Kot przebywa w Łodzi. Niedługo zostanie wykastrowany i odrobaczony. 
Kontakt do Asi:

czandra.ananda5@wp.pl


10 komentarzy:

  1. Nakolankowy kawaler jest piękny

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo, bardzo cudne! artystyczne, mistyczne zdjęcie kociska w oknie... Czy mogę ukraść???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, będzie mi bardzo miło, polecamy się ;)

      Usuń
  3. Och cudny, whiskasowy :D!
    Mogę ogłosić go również u siebie na blogu. Też jestem z Łodzi i z chęcią pomogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, byłoby super! Dziękuję! Oby mu się poszczęściło i ktoś go wypatrzył...

      Usuń
  4. Ale urocze kotki :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń